Perfumy a tester (różnice)

Wiele sklepów internetowych w swojej ofercie posiada perfumy dużo tańsze niż te, które możemy znaleźć w sklepie. Dla jednych jest to powód do radości i zakupów dla innych zaś moment, w którym stają się bardzo czujni i podejrzliwi co do oferty danego sklepu, bo skoro oryginalne perfumy kosztują kilkaset złotych to dlaczego w tym sklepie są one tak tanie. Istnieją dwie odpowiedzi na to dość trudne i powszechne pytanie. Z jednej strony mogą być to podróbki, za które sporo przepłacimy, a zapach w niczym nie będzie przypominał oryginalnych perfum, a z drugiej strony sklep może oferować zamiast perfum testery. I ta druga opcja jest korzystniejsza niż podróbka, to oczywiste.

Tester nie jest podróbką i jeśli chodzi o chemiczny skład to jest taki sam jak w przypadku normalnych perfum. Tester jest produkowany przez tego samego producenta co normalne perfumy. Różnica polega przede wszystkim na innym opakowaniu. W przypadku testera zwykle nie otrzymujemy ciekawego opakowania, a jedynie szare pudełko i często flakonik nie posiada koreczka/zakrętki. To dlatego cena testerów jest niższa niż cena oryginalnych perfum.

Jednak poza tym, że opakowanie jest mało zachęcające, a na flakoniku widnieje napis tester różnicy nie ma żadnej, zwłaszcza jeśli chodzi o zapach. W końcu w drogeriach tester służy do poznania danego zapachu.Zdania na temat stężenie ekstraktu zapachowego w testerach są podzielone. Jedni twierdzą, że producenci specjalnie testery napełniają perfumami o większym stężeniu niż normalne perfumy, aby bardziej zachęcić klientów do zakupu danego zapachu (dłuższa trwałość, mocniejszy zapach) a inni twierdzą, że historie te są nieprawdziwe. No cóż, prawda leży pewnie po środku a żeby się o tym przekonać to należało by zbadać skład chemiczny zapachów a tego jakoś nikt nie robi.

Osobiście miałem przyjemność porównywania obu wersji kilkudziesięciu zapachów i szczerze mówiąc nie dowąchałem się żadnych różnic tak więc moim zdaniem być może i takie praktyki mają ziarnko prawdy jednak zdecydowana większość testerów na pewno tych różnic nie ma.

Moim zdaniem problem leży nie w testerach ale w samym nosie. Jeżeli w perfumerii psikniemy sobie testerem jeden raz w wybrane miejsce np. rękę to naturalne jest, że będziemy zapach czuli za każdym razem jak tylko zbliżymy rękę do nosa. Jeżeli jednak tym samym testerem spryskalibyśmy się tak jak robimy to w domu, czyli większa ilością to już po kilku minutach nie czulibyśmy zapachu. Wszyscy dookoła czuliby ale nie my, ponieważ nos bardzo szybko się „oswaja” z danym zapachem i zapomina o nim jeżeli cały czas jest wyczuwalny. Co innego gdy spryskane jest tylko jedno miejsce na ciele i zapach ten nie dochodzi do nosa, wtedy zapach poczujemy za każdym razem jak tylko przysuniemy rękę do nosa. Aby nie było, że się wymądrzam, proszę samemu w domu przetestować ze swoim zapachem.

Mając do wyboru tester a wątpliwej jakości podróbkę zawsze lepiej wybrać tester, który mimo, że być może nie będzie się ciekawie prezentował na półce z pewnością da lepsze efekty niż tania podróbka.

perfumeria

——————————————————————————————————